Aktualności

Poznany w sieci, obiecywał wspólną przyszłość

Data publikacji 02.09.2026

Portale randkowe i media społecznościowe to miejsca, w których łatwo o nowe znajomości. Niestety, są one również przestrzenią działania bezwzględnych oszustów. Sprawcy, wykorzystując manipulację i grając na naszych emocjach, potrafią tygodniami budować fałszywe zaufanie. Z pozoru niewielkie prośby o wsparcie finansowe z czasem sumują się w poważne straty. Tym razem było podobnie.

Schemat działania przestępców w tego typu sprawach jest zazwyczaj bardzo podobny, starannie zaplanowany i oparty na głębokiej manipulacji psychologicznej. Wszystko zaczyna się od nawiązania kontaktu w internecie – poprzez popularne komunikatory lub portale randkowe. Sprawca od samego początku kreuje się na osobę znajdującą się w dramatycznej, bezwyjściowej sytuacji życiowej. W swoich historiach nierzadko wspomina o nagłej bezdomności, braku środków na jedzenie, ciężkich chorobach, a nawet głębokiej depresji. Głównym celem tego etapu jest wzbudzenie silnego współczucia i litości.

Kiedy przestępca wyczuje, że zyskał uwagę i sympatię, przechodzi do kolejnego kroku – zaczyna prosić o pomoc finansową. Tym razem były to niewielkie kwoty, przesyłane za pomocą systemów szybkich płatności mobilnych. Kwoty te dla 41-latki, która została oszukana były na tyle błahe, że początkowo nie nabrała podejrzeń co do złych zamiarów. Aby jeszcze bardziej uśpić czujność i silniej wpłynąć na kobietę, oszust przekazywał wizję wspólnej przyszłości. Aż pojawiła się obietnica spotkania, deklaracje miłości, a nawet plany małżeństwa. Podający się za 38-latka mężczyzna wmówił ofierze, że jest ona jego jedynym ratunkiem.

Po kilku miesiącach internetowych uniesień miało dojść do spotkania. Kobieta przelała nawet fundusze na bilet dla 38-latka. Jednak gdy 41-latka odmówiła przekazania wyższej sumy na rzekomego adwokata dla mężczyzny, kontakt urwał się. Przestępca zablokował numer telefonu i zniknął bez śladu. Finalnie kobieta może nie straciła ogromnej sumy pieniędzy, ale niewątpliwie dała się oszukać internetowemu oszustowi, który wizją wspólnej przyszłości omamił mieszkankę Krapkowic.

Choć niewielkie kwoty pieniędzy mogą wydawać się nikłą stratą, w dłuższej perspektywie sumują się one często w tysiące złotych. Oprócz strat materialnych, ofiary ponoszą przede wszystkim ogromne koszty emocjonalne, padając ofiarą manipulacji.

Nigdy nie przekazujmy pieniędzy osobom poznanym w internecie, których tożsamości nie jesteśmy w stanie zweryfikować w świecie rzeczywistym – bez względu na to, jak tragiczna i poruszająca wydaje się ich historia. Bądźmy czujni i ostrzegajmy naszych bliskich przed tego typu zagrożeniami!

Powrót na górę strony