Awantura o okno zakończona deportacją i zarzutami
Z pozoru błaha sprzeczka o otwarcie okna zakończyła się poważnymi konsekwencjami prawnymi dla dwóch współlokatorów. Jeden to obywatel Ukrainy, a drugi to obywatel Kolumbii. Policjanci po ich sprzeczce zatrzymali obu mężczyzn i osadzili ich w policyjnych aresztach. Sprawą zajęła się również Straż Graniczna. Finał tej interwencji dla jednego z nich zakończył się deportacją, a dla drugiego zarzutami.
W niedzielę w godzinach nocnych do dyżurnego strzeleckiej Policji wpłynęło zgodzenie dotyczące pobicia się dwóch mężczyzn. Interwencja miała miejsce w jednym z hosteli pracowniczych w gminie Strzelce Opolskie.
Dwóch współlokatorów, obcokrajowców, pokłóciło się o okno. W momencie, gdy obywatel Kolumbii kładł się spać, to obywatel Ukrainy postanowił przewietrzyć pomieszczenie i otworzył okno. Spotkało się to z niezadowoleniem Kolumbijczyka. Obywatel Ukrainy oburzył się sprzeciwem swojego współlokatora. Zaczął okładać swojego kolegę pięściami. Ten nie pozostał mu dłużny, chcąc się bronić, sięgnął po nóź i zranił napastnika w ramię.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani przez policjantów i osadzeni w PDOZ. O ich zatrzymaniu i interwencji została powiadomiona Straż Graniczna, która włączyła się do sprawy.
Jak się okazało, obywatel Ukrainy miał na swoim koncie długą listę przewinień. Policjanci wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej wykonali czynności procesowe z obcokrajowcem. Strzelecka Policja wystąpiła do Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej 38-latka do powrotu na Ukrainę. Straż Graniczna na podstawie zgromadzonych materiałów wydała mu taką decyzję i mężczyzna został już przez przekazany służbom na Ukrainie. Wiąże się to także z zakazem ponownego wjazdu na terytorium strefy Schengen na 10 lat.
Z kolei 28-letni obywatel Kolumbii został przesłuchany i usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy naruszenia czynności narządów ciała i rozstroju zdrowia. Natomiast drugi zarzut dotyczy posiadania środków odurzających, które policjanci ujawnili w zajmowanym przez niego pokoju. Teraz obcokrajowiec musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi swojego zachowania, za które grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Ta sytuacja pokazuje, że nawet pozornie błahe konflikty mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych.