Aktualności

Uwaga na „oszustwo metodą na policjanta”

Data publikacji 16.02.2026

W ostatni weekend nasiliła się fala oszustw telefonicznych polegających na podszywaniu się pod pracowników banków oraz funkcjonariuszy służb. Przestępcy działają według precyzyjnego scenariusza manipulacji, wykorzystując presję czasu i autorytet instytucji państwowych. Tylko w miniony weekend na terenie powiatu namysłowskiego odnotowano pięć prób wyłudzeń pieniędzy. Apelujemy o ostrożność i przypominamy, że żadna legalna operacja nie wymaga przekazywania prywatnych oszczędności.

Od mieszkańców regionu docierają kolejne sygnały o próbach oszustwa metodą „na policjanta”. Choć przez lata przestępcy koncentrowali się głównie na osobach starszych, obecnie coraz częściej ich celem stają się osoby w wieku 20–40 lat. Mechanizm działania sprawców jest wieloetapowy, a jego skuteczność opiera się na psychologicznej manipulacji, wykorzystaniu specjalistycznego słownictwa oraz budowaniu atmosfery zagrożenia.

Schemat przestępstwa rozpoczyna się od telefonu od osoby podającej się za pracownika banku. Rozmówca informuje, że ktoś próbował wziąć kredyt na dane ofiary, włamał się na konto lub złożył wniosek kredytowy. Fałszywy konsultant używa branżowych określeń i przekonuje, że sytuacja jest pilna, co ma wywołać stres i skłonić rozmówcę do natychmiastowego działania. W trakcie rozmowy nakłania do wypłaty środków lub przelania ich na tzw. „konto techniczne”, które rzekomo ma zabezpieczyć pieniądze.

W rzeczywistości „konto techniczne” nie istnieje w systemie bankowym – jest to rachunek kontrolowany przez oszustów. Nazwa ma brzmieć profesjonalnie i wzbudzać zaufanie, a w efekcie obniżyć czujność ofiary.

Po zakończeniu pierwszej rozmowy następuje drugi etap,  kontakt z osobą podszywającą się pod funkcjonariusza policji lub pracownika jednostki zajmującej się zwalczaniem przestępczości. Oszust informuje, że poprzedni rozmówca był członkiem grupy przestępczej, a teraz prowadzona jest tajna akcja mająca na celu zatrzymanie sprawców. Aby „pomóc w operacji”, ofiara ma wykonać polecenia przekazać gotówkę kurierowi, zostawić ją w ustalonym miejscu lub przelać na wskazane konto. Wszystko odbywa się pod presją czasu i w poczuciu uczestnictwa w tajnej akcji.

W finale osoba pokrzywdzona traci pieniądze, a kontakt z rzekomym funkcjonariuszem urywa się. Dopiero po zgłoszeniu sprawy na prawdziwej komendzie okazuje się, że żadna operacja nie była prowadzona, a całe zdarzenie było starannie przygotowanym oszustwem.

Przypominamy podstawowe zasady bezpieczeństwa:

  • funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani udział w tajnych akcjach,
  • banki nie wymagają przelewów na „konta techniczne”,
  • nie wolno podawać przez telefon haseł, kodów PIN ani informacji o stanie konta,
  • w razie wątpliwości należy rozłączyć się i samodzielnie skontaktować z bankiem lub policją,
  • widząc osobę wykonującą podejrzane polecenia przy bankomacie, należy reagować i powiadomić służby.

Każdy sygnał o próbie oszustwa warto zgłosić nawet jeśli nie doszło do utraty pieniędzy. Informacje od mieszkańców pomagają identyfikować sprawców i zapobiegać kolejnym przestępstwom.

Powrót na górę strony