Aktualności

Feralną imprezę urodzinową zakończył w areszcie

Data publikacji 30.01.2020

Impreza urodzinowa 36-latka nie mogła się udać. Nie dość, że był poszukiwany, to jeszcze postanowił "na podwójnym gazie" pojechać do sklepu po alkohol. Tam wjechał wprost w wystawową szybę. Prosto spod sklepu policjanci zawieźli go do zakładu karnego. Jego pasażer uciekł na skuterze do domu solenizanta. Jednak i po niego przyjechali policjanci - 37-latek także był pijany i dodatkowo kierował pomimo sądowego zakazu.

Kilka dni temu policjanci z Krapkowic zostali powiadomieni o nietypowym zdarzeniu w Walcach. W szybę wystawową jednego ze sklepów wjechał mężczyzna na skuterze. Funkcjonariusze pojechali na miejsce sprawdzić okoliczności tego zgłoszenia.

Na miejscu zastali 36-letniego kierowcę skutera. Mężczyzna wyjaśnił, że ma dzisiaj urodziny i skończył mu się alkohol, dlatego pojechał do sklepu. Policjanci postanowili sprawdzić jego stan trzeźwości. Badanie pokazało prawie pół promila. To jednak nie oznaczało końca jego problemów. Okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez sąd do odbycia kary pozbawienia wolności.

W międzyczasie policjanci ustalili, że bezpośrednio po wjechaniu w szybę, z miejsca zdarzenia do domu solenizanta odjechał 37-letni pasażer. Ten mężczyzna również został poddany przez policjantów badaniu alkotestem i „wydmuchał” ponad 2,5 promila alkoholu. Przy okazji legitymowania okazało się, że 37-latek złamał sądowe postanowienie, zabraniające mu prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Solenizant prosto spod sklepu został przewieziony do zakładu karnego. Teraz odpowie dodatkowo za kierowanie po alkoholu i kolizję. Jego pasażer oprócz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, odpowie za złamanie sądowego zakazu.

Powrót na górę strony