Polemiki i sprostowania

Stanowisko w związku z artykułem opublikowanym na łamach Nowej Trybuny Opolskiej

Stanowisko w związku z opublikowanym na łamach Nowej Trybuny Opolskiej artykułem „Nie ma mocnych na tego złodzieja” Pani Ewy Bilickiej oraz komentarzem Pana Ryszarda Rudnika.

4 sierpnia 2015 roku, w Nowej Trybunie Opolskiej ukazał się artykuł pani Ewy Bilickiej pt. „Nie ma mocnych na tego złodzieja”, w którym autorka sugeruje, że Policja działała nieprofesjonalnie, wypuszczając bez stosowania tymczasowego aresztowania, podejrzanego o włamania. Dzień wcześniej, autorce tekstu asp. Karol Brandys z Zespołu Prasowego KWP w Opolu, kilkukrotnie tłumaczył, że Policja nie ma prawnych możliwości występowania do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec kogokolwiek. Taki formalny wniosek może złożyć prokurator.

Niezbitym faktem jest, że tylko dzięki pracy operacyjnej policjantów z Ozimka, 34-latek podejrzany o włamania, został zatrzymany. W pierwszym przypadku miało to miejsce w ciągu 3 dni od otrzymania zgłoszenia dotyczącego nn sprawcy, w drugim po kilkunastu godzinach od zdarzenia (w tym przypadku również chodziło o nn sprawcę). Podobnie było też w przypadku, gdy podejrzany został ujęty przez właściciela. Wówczas policjanci zebrali wszystkie materiały niezbędne do wykonywania kolejnych czynności. Zatem zarzucanie policjantom braku zaangażowania w wykonywanie swoich obowiązków jest nieprawdziwe i bardzo krzywdzące.

Jeszcze raz podkreślić należy, że decyzje dotyczące stosowania jakichkolwiek środków zapobiegawczych nie leżą w kompetencjach Policji. Więc sugestie, że policjanci kogokolwiek samowolnie wypuszczają są zwyczajnie nie na miejscu i wprowadzają w błąd opinię publiczną. Niewiedza autora o tym, jak działają organy ścigania, skutkuje - jak w tym przypadku - błędnym przekazem. Czego wymownym przykładem może być cyt. „ dwa razy prowadzący sprawę policjanci z komisariatu w Ozimku zdecydowali, by go wypuścić”, co jest w świetle tego o czym pisze zupełnie nieuprawnionym sformułowaniem. Autorka poruszając się w obcym jej obszarze, nie chciała skorzystać z przedstawionej jej propozycji odpowiedzi na pytania w formie pisemnej. To zapewne pozwoliłoby jej uniknąć pisania nieprawdy. Czytelnik może zatem odnieść wrażenie, na podstawie szczątkowych cytatów, wyrwanych z kontekstu, a także w żaden sposób nie wyjaśnionych przez autora, że policjanci działali nieprofesjonalnie bądź zaniechali działania.

Jeszcze raz należy podkreślić, że funkcjonariusze z Ozimka zajmujący się tymi sprawami wykonali z 34-latkiem wszystkie niezbędne czynności. Mężczyzna przyznał się do zarzutów i złożył w tej sprawie obszerne wyjaśnienia. To w trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili również, że mężczyzna ten odpowiedzialny może być za inne przestępstwa na terenie powiatu opolskiego. Sam komendant z Komisariatu w Ozimku, podinsp. Michał Karoński konsultował z dyżurującym prokuratorem możliwość ewentualnego stosowania środków zapobiegawczych.   

W podobnym tonie wypowiada się w swoim komentarzu Pan Ryszard Rudnik, przedstawiając kilka spraw w żaden sposób nie powiązanych ze sobą, tworząc swoim komentarzem mylny obraz sytuacji. Powiązanie sprawy włamań i wykonania przez policjantów decyzji sądu - w sprawie przewiezienia na badania kobiety, jest nieuprawnione i można mieć wrażenie, że służy jedynie zbudowaniu nieprawdziwego obrazu pracy policjantów. Po zupełnie niezrozumiałej, osobistej wycieczce autora komentarza, wobec Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji, słusznie sam zauważa, że nie wymiar kary, a jej nieuchronność działa na przestępcę. Pan Ryszard Rudnik zapomniał chyba - bo zapewne nie wynika to z jego niewiedzy - że jest to domena wymiaru sprawiedliwości, a nie Policji.

Warto wspomnieć, że zachęcaliśmy opolskich dziennikarzy piszących na tematy kryminalne do udziału w szkoleniach organizowanych przez ekspertów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu - z czego prawie wszystkie redakcje skorzystały.  Takie spotkanie dało szansę nabycia wiedzy i zrozumienia mechanizmów pracy policji, prokuratury oraz sądów, jaka jest rola poszczególnych podmiotów na kolejnych etapach prowadzonych postępowań. Wiedza taka pozwala dziennikarzom uniknąć podstawowych błędów związanych z opisem roli i możliwości podejmowania kluczowych decyzji  w sprawach karnych.

(kwp)