Polemiki i sprostowania

Oświadczenie w związku z artykułem „Pojechali łapać pijanych bez alkomatu” Pana Krzysztofa Świderskiego

W opublikowanym 5 sierpnia 2014 roku na łamach Nowej Trybuny Opolskiej artykule redaktora Krzysztofa Świderskiego pt. „Pojechali łapać pijanych bez alkomatu” znalazły się informacje wprowadzające, już w samym tytule czytelnika w błąd. Autor  miał pełną wiedzę na temat wykonywanej przez policjantów interwencji. Można odnieść wrażenie, że skupił się jedynie na z góry przyjętych tezach napisał artykuł krzywdzący policjantów.

Pan Krzysztof Świderski skontaktował się z nami w sprawie interwencji, jaką wykonywali policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w sobotnie popołudnie w Krasiejowie. Dziennikarz otrzymał informację o tym, że funkcjonariusze SPPP pełnili służbę w dyspozycji Komendanta Miejskiego Policji w Opolu związaną z zabezpieczeniem meczu piłki nożnej, który był rozgrywany na stadionie w Ozimku. W związku ze znikomym zagrożeniem bezpieczeństwa podczas imprezy funkcjonariusze zostali skierowani do służby patrolowej i tak też byli wyposażeni. Nie były to działania kierunkowe, stąd też brak na wyposażeniu radiowozu urządzeń do badania stanu trzeźwości.

Autor artykułu został przez nas poinformowany, że po godzinie 16:00 policjanci otrzymali zgłoszenie, o nietrzeźwych rowerzystach poruszających się ulicą Brzeziny w Krasiejowie.

Zawsze, w tego typu interwencjach chodzi o to, żeby jak najszybciej dotrzeć na miejsce, którego dotyczy zgłoszenie. W tym przypadku priorytetem było wyeliminowanie z ruchu drogowego zagrożenia, jakim byli nietrzeźwi rowerzyści. Do realizacji interwencji został skierowany najbliższy patrol. Jego interwencja była skuteczna. Na trzech skontrolowanych rowerzystów, dwóch było po spożyciu alkoholu. Należy podkreślić, że zadaniem podstawowym tego patrolu było zabezpieczenie odbywającej się imprezy sportowej, a nie kontrola stanu trzeźwości osób poruszających się po drogach.

Działające na terenie  gminy Ozimek dwa patrole,  wyposażone w urządzenia do sprawdzania stanu trzeźwości, realizowały w tym czasie, w innych miejscach zadania związane miedzy innymi z zatrzymaniem nietrzeźwego kierowcy oraz obsługą zgłoszonej wcześniej interwencji.

Policjanci, którzy jako pierwsi dojechali na miejsce, po zatrzymaniu rowerzystów wezwali radiowóz z urządzeniem do sprawdzenia stanu trzeźwości. Na miejsce opisywanej przez autora interwencji, patrol z urządzeniem pomiarowym dotarł po 22 minutach od jej zgłoszenia. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kontrolowanych rowerzystów. Gdy urządzenie pokazało, że jeden z nich jest trzeźwy natychmiast zwolnili go. Pozostali dwaj, jak się okazało zdecydowali się na poruszanie drogami publicznymi po spożyciu alkoholu. Jeden miał 2, a drugi prawie 0,5 promila alkoholu w organizmie.

W opublikowanym w Nowej Trybunie Opolskiej artykule, jego autor -  by poprzeć własne tezy - wykorzystał słowa znanej osoby, byłego policjanta, Pana profesora Tadeusza Cieleckiego.

My również rozmawialiśmy z profesorem Cieleckim, który powiedział, że w trakcie rozmowy z dziennikarzem nie znał prawdziwego kontekstu działania Policji w opisywanym przypadku. W rozmowie z dziennikarzem  zasugerowano mu, że policjanci zostali skierowani do działań związanych  z badaniem stanu trzeźwości uczestników ruchu drogowego bez odpowiedniego urządzenia. Zmienia sytuację fakt, że był to patrol wykonujący zupełnie inne zadnia, a skierowany interwencyjnie skutecznie wyeliminował z ruchu dwóch nietrzeźwych rowerzystów.

Komendant Miejski Policji

w Opolu

insp. Ireneusz Jaroszyński