Aktualności

O krok od tragedii - przypominamy o bezpieczeństwie w czasie zbliżającego się sezonu grzewczego

Wydobywający się z mieszkania dym zauważyli sąsiedzi. Szybko zaalarmowali służby ratunkowe i nie wahając się ani chwili weszli do środka. Stamtąd wynieśli 62-letniego mężczyznę, który chcąc się ogrzać włączył farelkę i zasnął. Ich czujność i szybka reakcja być może zapobiegły tragedii. Nie traćmy czujności korzystając z elektrycznych piecyków, bądźmy też ostrożni ogrzewając się piecami węglowymi i gazowymi. Z ogniem i czadem nie igrajmy.

Do tego zdarzenia doszło w poniedziałek późnym wieczorem. Tuż po 22:00 dyżurny odebrał zgłoszenie o pożarze w jednym z mieszkań w Brzegu. Na miejsce natychmiast wyruszyły służby ratunkowe. Jak się okazało to sąsiedzi zauważyli, że klatka schodowa jest zadymiona. Szybko też spostrzegli skąd wydobywa się dym i nie czekając ani chwili weszli do tego mieszkania. Stamtąd jeszcze przed przyjazdem mundurowych wynieśli leżącego na łóżku mężczyznę. Natychmiast po przyjeździe na miejsce ratowników poszkodowany został przewieziony do szpitala. W tym czasie strażacy dogasili ogień i przewietrzyli mieszkanie.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 62-latek chcąc się ogrzać włączył farelkę i zasnął. Jak się później okazało mężczyzna był nietrzeźwy. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. Nierozsądne zachowanie mężczyzny mogło doprowadzić do tragedii. To dzięki szybkiej reakcji sąsiadów w porę został wyciągnięty z mieszkania. Mężczyzna doznał poparzeń prawej nogi.

Zbliża się okres grzewczy, wieczory bywają coraz chłodniejsze. Dlatego apelujemy o ostrożność przy ogrzewaniu mieszkań. Kiedy korzystamy z małych elektrycznych piecyków zachowajmy szczególną ostrożność i nigdy nie pozwalajmy sobie na chwilę nieuwagi czy zmrużenie oka. Nie pozostawajmy również takich piecyków włączonych kiedy wychodzimy z domu. Pamiętajmy o sprawdzeniu kominów, wentylacji i piecyków gazowych przed sezonem grzewczym. Nigdy nie zatykajmy kratek wentylacyjnych – dzięki niej mamy obieg i wymianę powietrza w naszych domach. Zainwestujmy w dobry czujnik czadu, który w razie awarii piecyka i nagromadzenia się niebezpiecznego gazu, da nam o tym znać. Natomiast ogrzewając się piecami węglowymi dbajmy o to, aby nigdy nie zaprószyć ognia. Pamiętajmy, że naszym nieostrożnym zachowanie możemy ściągnąć zagrożenie nie tylko na siebie, ale również na sąsiadów mieszkających tuż obok.